W komunikacie opublikowanym na stronie spółki ŁZK potwierdził, że dane liczbowe przytoczone w poście zatytułowanym „zamiatanie strat pod dywan” są zgodne z księgami rachunkowymi spółki.
Zarząd zakładu zaprzeczył jednak twierdzeniu, jakoby straty miały być przenoszone na inne działalności i obciążać mieszkańców – w szczególności poprzez usługi związane z zaopatrzeniem w wodę i odprowadzaniem ścieków.
Spółka wyjaśniła, że ceny wody i ścieków kalkulowane są wyłącznie w oparciu o koszty związane z tą konkretną działalnością. Straty spółki są natomiast pokrywane z kapitału zapasowego.
Komunikat podpisany jest przez Janusza Wróbla.



Dodaj komentarz